Ciemna Strona Diabelerii

Temat: Włochy walczą z ogniem
We Włoszech straż pożarna i obrona cywilna kolejny dzień walczą z falą pożarów. Ogień zagraża Genui. wiadomosci.wp.pl



Zobacz cały artykuł
Źródło: webmasterzy.org/index.php?showtopic=43083



Temat: [6.04.2009] Włochy: znaczny wzrost liczby ofiar trzęsienia ziemi
Liczba śmiertelnych ofiar trzęsienia ziemi w Abruzji we Włoszech przekroczyła 150 - podała agencja Ansa, powołując się na źródła szpitalne w mieście L'Aquila, gdzie znajdowało się epicentrum wstrząsów.
Rannych zostało ponad 1500 ludzi. Według władz nawet 100 tys. osób mogło zostać bez dachu nad głową. Ansa pisze, że liczba ta mogła sięgnąć 70 tys.

Poprzedni bilans mówił o co najmniej 100 zabitych.

L'Aquila na "czarnej liscie"

Miasto L'Aquila znajduje się na "czarnej liście" w raporcie na temat zagrożenia sejsmicznego we Włoszech, opracowanym przed kilkoma laty przez sejsmologów oraz szefa Obrony Cywilnej Guido Bertolaso.

Trzesienie ziemi we Wloszech - zobacz pierwsze zdjecia

W dostępnym w internecie dokumencie można przeczytać, że w razie silnego trzęsienia ziemi w tym mieście Abruzji liczba ofiar śmiertelnych może wynieść od 4 tys. do 14,5 tys.

Podkreśla się, że L'Aquila leży na terenie wysokiego ryzyka sejsmicznego, a ponadto zwraca się uwagę na zły stan budynków, które nie spełniają norm antysejsmicznych.

Dlatego autorzy raportu wskazali właśnie na ten średniowieczny ośrodek jako miejsce możliwego katastrofalnego trzęsienia ziemi.

Bilans poniedziałkowego trzęsienia ziemi w Abruzji to ponad 100 ofiar śmiertelnych, 1500 rannych, niektóre osady zmiecione z powierzchni ziemi i 100 tys. osób bez dachu nad głową. Wstrząsy dotknęły łącznie 26 miejscowości w rejonie L'Aquili, a w samym miescie zniszczonych lub uszkodzonych jest od 10 do 15 tys. budynków.

zrodlo: onet.pl
Źródło: forum.radioparty.pl/index.php?showtopic=24276


Temat: pomoc dla czarnuchów
Ale co to znaczy - rabują zdesperowani ludzie ? Czy ktoś tej pomocy im skąpi ? Chyba lepiej byłoby, gdyby się ustawili w kolejce w punktach rozdziału żywności, jeszcze z oddzielną kolejką dla rodzin z małymi dziećmi itd.

Natomiast ja nie prowadziłem badań i nie wiem, jak to jest w Europie czy Azji. Pamiętam, że jak była powódź w Polsce to ludzie tez oczekiwali, że rząd im pomoże. Relacja była w radio, więc nie wiem czy byli to licznie zamieszkali w Polsce Murzyni, czy też kto inny.

Ja nie zastanawiam się czy ktoś jest na tyle obciążony genetycznie, że nic nie umie sam zrobić. Ale jak ktoś jest rasistą, to pewnie uważa, że taki czarnuch to sam sobie nie poradzi, bo to duże dziecko, więc trzeba mu wszystko zorganizować. A ja rasistą nie jestem i nie będę do cholery opiekował się dorosłymi ludźmi tylko dlatego, że mają ciemniejszą karnację. Oczywiście mogę im przysłać jednorazową pomoc, jak już zawali im się ziemia pod nogami, tak jak i nam przysyłano po wojnie, ale wysyłać 10 000 żołnierzy, żeby ich pilnowali przed nimi samymi, to już przesada.

No chyba, że z tymi żołnierzami to o coś innego chodzi. Tak jak z tą pomocą żywnościową z USA, dzięki której rząd utrzymuje nierentowne gospodarstwa rolne (za artykułem z Polityki).

--------------------------------
Szef włoskiej Obrony Cywilnej Guido Bertolaso ostro skrytykował strategię udzielania pomocy przez Stany Zjednoczone na Haiti.
[...]
Bertolaso ocenił ponadto, że na Haiti trwa "targowisko próżności", "parada sztandarów i koszulek klubowych".
- Jeździ się wielkimi wozami i urządza się zawody, by pokazać, jakim się jest świetnym. Zamiast pomagać tym, którzy są pod gruzami i szukać ocalonych razem z psami, ten kto przyjeżdża, najpierw przyczepia plakat swojej organizacji i pozuje dla telewizji" - podkreślił.
Skrytykował byłego prezydenta USA Billa Clintona, który według niego zamiast dźwigać zgrzewki z wodą przed kamerą, powinien pojechać do sztabu kryzysowego i koordynować pomoc. A tymczasem Clinton wyjechał po jednym dniu - dodał Bertolaso.
Wiluś Clinton taką komedię odwalił ?
Źródło: yelonky.fora.pl/a/a,948.html


Temat: Trzęsienie ziemi wwe Włoszech
92 zabitych i ok. 1500 rannych - taki jest najnowszy bilans trzęsienia ziemi w Abruzji w środkowych Włoszech. Według Obrony Cywilnej liczba ofiar może jeszcze wzrosnąć. Dach nad głową może stracić do 50 000 ludzi. Sytuacja w mieście L'Aquila, gdzie było epicentrum trzęsienia, jest krytyczna. Według informacji Wirtualnej Polski, przebywający w tym rejonie studenci Politechniki Gdańskiej i polscy księża są bezpieczni.

Sejsmolodzy podali, że najsilniejszy wstrząs, który nastąpił około godziny 3.30, miał siłę 6,2 w skali Richtera.

Premier Włoch Silvio Berlusconi, który przyjechał do zniszczonej L'Aquili, zaapelował do mieszkańców, by nie pozostawali w uszkodzonych domach.

Wstrząsy były odczuwalne w kilku regionach kraju, wyjątkowo silnie zaś w Rzymie, gdzie setki tysięcy ludzi obudziły się z przerażeniem w kołyszących się domach.

Włoska Obrona Cywilna w odpowiedzi na zarzuty, że nie uprzedziła o nadchodzącym kataklizmie, argumentuje, iż nie miała żadnych danych ku temu. Tych wstrząsów nie można było przewidzieć - zapewnia.

Od wielu godzin na ulicach L'Aquili oraz w ponad 20 innych okolicznych miejscowościach rozgrywają się dramatyczne sceny. Na chodnikach leżą zabici i ranni.

Włoskie stacje telewizyjne pokazują setki całkowicie zniszczonych domów, między innymi kilkupiętrowych bloków, których gruzy są obecnie przeszukiwane ręcznie, a także za pomocą ciężkiego sprzętu. Wiadomo bowiem, że w rumowiskach są dziesiątki ludzi.

W jednym ze szpitali brakuje wody pitnej i działa tylko jedna sala operacyjna, ponieważ część budynku uległa zniszczeniu.

Minister zdrowia Maurizio Sacconi zaapelował do wszystkich obywateli o oddawanie krwi dla rannych.

Na miejscowym stadionie rozpoczęto wydawanie posiłków dla ludzi, którzy w panice opuścili domy i nie mogą do nich wrócić. Istnieją obawy, że bez dachu nad głową może być nawet 50 tys. osób.

Szacuje się, że zniszczeniu w różnym stopniu uległo 10 tysięcy budynków. Niektóre osady i miejscowości na peryferiach zostały dosłownie zrównane z ziemią.

W całych Włoszech trwa wielka mobilizacja wojska, straży pożarnej i Obrony Cywilnej, spieszących na miejsce kataklizmu, by uczestniczyć w akcji ratunkowej; organizowana jest zbiórka pomocy humanitarnej.

W Rzymie w stan gotowości postawiono szpitale, do których będą przywożeni ranni.

dane z Wirtualnej Polski

Tylko możemy im współczuć bo stała się ogromna tragedia.
Źródło: forum.samotnosc.boo.pl/viewtopic.php?t=3032


Temat: KLUB PRZY ŚMIETNIKU
WLOCHY:

Przewidział trzęsienie, nikt mu nie wierzył

http://www.dziennik.pl/sw...ie_wierzyl.html


Miesiąc temu ostrzegał przed potężnym trzęsieniem ziemi we Włoszech, ale władze zamknęły mu usta. Wyniki badań Giampaolo Giulianiego ogłaszano więc w L'Aquili z samochodów przez głośniki. Ale obrona cywilna miała własną wersję. Jej zdaniem, było to "sianie paniki przez imbecyli".

O nadchodzącym trzęsieniu ziemi Giampaolo Giuliani z Włoskiego Instytutu Badań Nuklearnych w Gran Sasso ostrzegał już miesiąc temu. Wtedy władze po raz pierwszy kazały mu się uciszyć i nie siać paniki. Giuliani miał też usunąć wyniki swoich ostatnich pomiarów z internetu.

A te nie kłamały. Giuliani zajmuje się badaniami zmian w stężeniu radonu na powierzchni ziemi w rejonach aktywnych sejsmicznie. Już dawno bowiem zauważono, że przed i po wstrząsach znacznie zmienia się koncentracja tego pierwastka w glebie.

Silnie zaczęły zmieniać się właśnie miesiąc temu. Wtedy na ulicach pojawiły się samochody z głośnikami, by ostrzeżec o nadchodzącym trzęsieniu. Ta akcja wywołała jednak wściekłość władz. Na policję wpłynęła skarga z ratusza na Giulianiego za sianie paniki. Został też zmuszony do usunięcia wyników swych badań z internetu.

Ale naukowiec nie odpuszczał i nadal ostrzegał przed nadchodzącymi wstrząsami. 29 marca rzeczywiście ziemia zatrzęsła się w gminie Sulmona połozonej blisko L’Aquili. Wstrząsy miały siłę 4 stopni w skali Richtera. Nie było większych zniszczeń, ale ludzie przypomnieli sobie przeiwdywania Giulianiego. Wybuchła panika.


Dlatego dwa dni później na specjalnym spotkaniu zebrały się władze L'Aquili. Po rozmowach szef Obrony Cywilnej Guido Bertolaso oświadczył, że trzeba walczyć z "imbecylami, którzy sieją panikę". "Odczuwalne wstrząsy to normalne zjawisko w rejonach aktywnych sejsmicznie, takich jak L'Aquila" - napisano w specjalnym komunikacie. "Należy podkreślić, że niemożliwe jest dokładne przewidzenie trzęsienia ziemi" - dodano.

Tymczasem Giuliani nie zostawia na Obronie Cywilnej suchej nitki. "To nieprawda" - mówi. "To trzęsienie ziemi przewidzieliśmy" - podkreśla. Dokładnego moment uderzenia potężnego wstrząsu jednak nie znano.
Źródło: kodczasu.pl/viewtopic.php?t=573









Formularz

POst

Post*

**Add some explanations if needed